Prowadzenie fanpage: 5 rzeczy, których nie powinno się robić

Prowadzenie fanpage: 5 rzeczy, których nie powinno się robić


Prowadzenie fanpage daje nam szeroki wachlarz możliwości, jakie możemy wykorzystywać podczas dialogu z naszymi fanami. Możemy zamieszczać na nim wpisy dowolnej treści, różnego rodzaju zdjęcia, memy czy też informację na temat naszych produktów. Powinniśmy jednak pamiętać o zachowaniu odpowiednich proporcji przy publikowaniu tego typu treści i kilku zasadach niezbędnych przy tworzeniu postów na naszym fanpage. Dziś chciałbym skupić się na tych elementach, których powinniśmy unikać, by nasz fanpage był efektywny i zamiast zniechęcać internautów, przykuwał uwagę naszych odbiorców.


1. Kupowanie lajków.


Jest to praktyka, którą opisywałem już wcześniej i nad którą nie ma sensu zatrzymywać się zbyt długo. Kupowanie fanów, czy to przez Allegro, systemy wymiany lików, czy też inne strony zajmujące się tego typami usługami jest po prostu szkodliwe dla naszego fanpage. Dlaczego? Otóż po pierwsze fani, którzy w ten sposób dołączą do naszego grona, w większości przypadków albo nie wiedzą, że polubili naszą stronę, albo najzwyczajniej w świecie nie będą zainteresowani publikowanymi przez nas treściami. Innym poważnym zagrożeniem płynącym z tego typu praktyk jest to, iż Facebook potrafi wychwycić nasze działania, czego efektem będzie ograniczenie oglądalności naszej strony do minimum. Dlatego takie działania nie przyniosą spodziewanych korzyści osobom, którym zależy na skutecznej promocji własnego fanpage, a wirtualni fani będą jedynie początkowo sztucznie nabijać nasze statystyki.


2. Publikowanie na fanpage postów wyłącznie ze zdjęciami.


Nie warto publikować postów tylko i wyłącznie ze zdjęciami czy innymi grafikami. Choć dla wielu będzie to szokująca teza, ma ona jak najbardziej swoje uzasadnienie w rzeczywistości. Prowadząc fanpage powinniśmy starać się zachowywać odpowiednie proporcje między wpisami ze zdjęciami i tymi z samym tekstem. Oczywiste natomiast jest to, iż post który zawiera w sobie ciekawą grafikę skuteczniej przyciąga uwagę naszych odbiorców. Jednak nie bez znaczenia może okazać się fakt, iż Facebook wynagradza nas poniekąd za publikowanie postów tylko tekstowych, wysyłając go do szerszej grupy odbiorców. Jest to ciekawe spostrzeżenie i właściwie całkowicie zaprzecza wcześniejszym tezom stawianym przez większość administratorów fanpage, iż post ze zdjęciem jest o wiele skuteczniejszy od takiego z tylko samym tekstem. Dlaczego tak się dzieje? Tak naprawdę do końca nie wiadomo, są to zasady, które wprowadziły osoby zarządzające Facebookiem, ale jednym z argumentów, takiego a nie innego zachowania, może być to, że głównym portalem, na którym można wrzucać zdjęcia jest Instagram, a Facebook ma za zadanie nie tylko pokazywać ciekawą grafikę, ale też interesujące treści. Jednym z wyjątków, od wyżej opisanej reguły, może być specyfika prowadzonego przez nas fanpage, jeżeli bowiem prowadzimy stronę związana z modąm czy podobną wymagająca publikacji wielu zdjęć, to nie powinniśmy martwić się tym, że może nam to zaszkodzić.


3. Brak odpowiedniego dialogu z Twoimi fanami.


Jest to ważny, o ile nie najważniejszy, element strategii przy prowadzeniu własnego fanpage. Wiele firm popada ze skrajności w skrajność, publikując wyłącznie posty dotyczące własnych produktów, nie starając się budować więzi z fanami lub też komunikują się z nimi w nieodpowiedni sposób. Warto od czasu do czasu zwrócić się bezpośrednio do Twoich odbiorców, pytając o opinie na temat oferowanych przez Ciebie usług lub o to, jakie usługi/produkty uważają za najciekawsze, najbardziej trafione. Wiąże to się niekiedy z ryzykiem... Bowiem w przypadku, gdy nasze produkty czy usługi nie są najlepszej jakości, możemy spotkać się z olbrzymią falą negatywnych komentarzy (przykład fanpage Orange). Wiele firm przesadza w komunikacji z fanami, pytając ich nieustannie o to, jak minął im dzień, czy widzieli mecz lub jakie mają plany na weekend. Wiele osób tego typu wpisy zniechęcą do aktywnego uczestnictwa w naszej stronie, bo przecież o takich tematach chętniej dyskutuje się ze znajomymi, niż obcymi osobami w postaci administratorów takich stron. Powinniśmy także pamiętać, by nasze pytania nie były infantylne i miały odpowiednio zachowany charakter, no chyba że prowadzimy fanpage o tematyce daleko odbiegającej od biznesu.


4. Kasowanie negatywnych komentarzy.


Prowadząc fanpage własnej firmy, o ile nie jesteśmy nieskazitelną firmą, bez jakiekolwiek rysy w swoim portfolio, raczej nie uda nam się uniknąć głosów krytyki, ataków ze strony fanów i innych odbiorców, czy też wyrazów niezadowolenia z naszych usług. Co robić w takiej sytuacji? Przede wszystkim nie powinniśmy kasować tego typu treści (poza wulgaryzmami, atakami personalnymi, czy obelgami pod naszym adresem). Oczywiście takie komentarze nie przysporzą nam większej popularności, ale też ich kasowanie nie polepszy zbytnio naszej sytuacji. Dlaczego? W sytuacji, gdy osoby, które wyraziły niepochlebną recenzję na nasz temat zobaczą, że ich wpis został usunięty, zamieszczą inną, być może jeszcze bardziej pikantną odpowiedź. Na innej stronie lub na własnym fanpage, gdzie nie będziemy mieli już możliwości ratowania sytuacji. Dobrym sposobem na działanie w sytuacji negatywnego komentarza, jest napisanie do takiej osoby wiadomości prywatnej, gdzie postaramy się w sposób łagodny i rzeczowy wyjaśnić przyczyny takiej, a nie innej opinii na nasz temat i załagodzić cały konflikt. Innym sposobem, może być też obrócenie całej sytuacji w żart. I tak w momencie, w którym ktoś pisze o nas w sposób niepochlebny, za pomocą ironicznej i żartobliwej wypowiedzi możemy w zabawny sposób pokazać, że podchodzimy z dystansem do całej sprawy. Z drugiej jednak strony powinniśmy (o ile je mamy) użyć wszelkich argumentów broniących naszą firmę i pokazujących, że osoba wypowiadająca się krytycznie o naszej firmie, może nie mieć racji.


5. Publikowanie za długich lub zbyt nudnych wpisów.


Z naszymi fanami jest trochę, jak z uczniami w szkole podstawowej. Gdy wygłaszamy długi i nieciekawy monolog wszyscy przysypiają, a skupioną uwagę da się zauważyć tylko wśród nielicznych odbiorców (z reguły usadowionych z przodu sali lekcyjnej i potocznie nazywanych „kujonami”). Z czasem zauważymy na naszym fanpage wyraźną dysproporcję pomiędzy poszczególnymi wpisami i zaobserwujemy, że niektóre z naszych wpisów miały większą, a niektóre minimalną oglądalność z zerowym zasięgiem wirusowym. Jak unikać takich niepożądanych efektów? Przede wszystkim powinniśmy skupić się na tym, żeby publikowane przez nas treści nie były zbyt długie, bo kiedy napiszemy już wyczerpujący artykuł na naszą stronę, szybko okaże się, że większość obiorców, po prostu go nie przeczytała. Nasze wpisy powinny być krótkie, rzeczowe i przyciągające uwagę naszych fanów. Zupełnie inny odbiór będzie miał wpis informujący naszych użytkowników o zbliżającej się promocji w naszej firmie niż informacja o zmianach logistycznych w którymś z naszych oddziałów. Musimy pamiętać, że naszym targetem jest określona grupa odbiorców, która ma własne zainteresowania, poglądy i potrzeby. I właśnie to powinniśmy wykorzystywać podczas prowadzenia fanpage.