Marketing szeptany, czyli jak wyszeptać klienta

Marketing szeptany, czyli jak wyszeptać klienta

Buzz marketing, czyli marketing szeptany, to coraz bardziej popularna forma reklamy oraz sposób na budowanie pozytywnego PR w sieci. Posługują się nim firmy, które chcą poprawić swój wizerunek w sieci. Przejawia się on w przeróżnych postaciach, są to wpisy na blogach, forach, czy też pod artykułami sponsorowanymi. Na czym dokładnie polega tenże marketing?

Głównie na tym, by wzniecać dyskusje wśród internautów o produkcie, usłudze, na której promocji aktualnie nam zależy. Zajmują się tym przede wszystkim osoby wyszkolone w branży marketingu i PR, chociaż niektóre firmy zlecają marketing szeptany praktykantom czy osobom przebywającym na stażu, popełniając tym samym kardynalny błąd, bo szeptania w sieci trzeba się najpierw gruntownie nauczyć. Wielokrotnie na przeróżnych forach można natknąć się na wpisy, które już na pierwszy rzut oka wydają się być nieautentyczne, sztucznie zachęcające do skorzystania z usług danej firmy lub są to po prostu wpisy przekopiowane bezpośrednio ze strony firmy, która oferuje daną usługę. Doświadczone osoby wiedzą doskonale, że aby post był wiarygodny, nie powinien on zawierać nachalnej reklamy, a jedynie lekko intrygować, ciekawić i pobudzać do dyskusji.

Nadrzędnym celem, czy też zadaniem, jakie staje przed nami do wykonania, kiedy tworzymy posty jest to, aby pozostać wiarygodnym w oczach pozostałych internautów, z drugiej zaś strony musimy delikatnie zachęcać do kupna danego produktu, czy też usługi. Czy to nieetyczne? Wielu powie, że tak, argumentując marketing szeptany sztucznym napełnianiem balona z pozytywnymi komentarzami dla danej firmy. Jednak z drugiej strony, jeżeli produkt/usługa naprawdę jest wart polecenia, to dlaczego nie możemy w niebogłosy wychwalać go w Internecie? Głosów w tej sprawie jest tak dużo, jak dyskutujących o tym, ale jednego nie można odmówić takim praktykom – dobrze wykonana przynosi firmie wiele korzyści.

Sposobów na marketing szeptany jest wiele: niektórzy szukają dyskusji zaczętych przez innych użytkowników, oczywiście takich, które dotyczą danej tematyki, inni sami zakładają własne tematy, by potem pod zmienionymi nickami móc na nie odpowiedzieć. Ciekawostką zapewne okaże się fakt, że niektóre z zabiegów marketerów polegają na tym, by pisać o usłudze negatywnie, tylko po to by wzbudzać jeszcze większą i bardziej zagorzała o niej dyskusję, w myśl zasady Nie ważne jak piszą, ważne żeby nie przekręcali nazwiska. Czy tego typu działania są skuteczne? Jeżeli kampania marketingu szeptanego została przeprowadzona w odpowiedni sposób, to możemy być wręcz spokojni, o korzyści, jakie wkrótce nam ona przyniesie. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że opinia innych osób bardzo wpływa na nasze decyzje zakupowe.

Jeżeli zamierzamy kupić wysokiej klasy notebooka i zastanawiamy się, jakiego producenta wybrać, w pierwszej kolejności o zdanie zapytamy naszych najbliższych, przyjaciół czy znajomych. Jeżeli jednak nie otrzymaliśmy od nich przekonywującej odpowiedzi, wchodzimy na najbardziej znajome nam fora i tam pytamy o zdanie innych internautów. Tu bardzo często poza obiektywnymi odpowiedziami, napotkamy na przeróżnych „szeptaczy”, którzy będą próbowali w sugestywny sposób nakłonić nas do zakupu sprzętu konkretnej marki. Oczywistym jest, że w ten sposób nie tylko zachęcimy do zakupu osobę zakładająca temat, ale także innych czytających dany wątek, nawet po kilu miesiącach/latach od naszego wpisu. Posty na forach (o ile nie usunie ich administrator, czy inna osoba odpowiadająca za forum) są nieśmiertelne i stanowią doskonała przynętę dla naszych potencjalnych klientów.

Jak już wspominaliśmy, mimo iż czasem w tego typu pracy lekko naginamy prawdę, marketing szeptany nie jest nieetyczny w momencie, kiedy próbujemy nakłonić kogoś do zakupu usługi/produktu, który w naszych oczach, naprawdę godny jest polecenia. Musimy także pamiętać o tym, co najważniejsze, czyli o zachowaniu autentyczności, bo w momencie, kiedy internauci zorientują się, że nasze działania to nic innego jak sztuczne promowanie firmy, czekać nas może wiele przykrych niespodzianek. A jak powszechnie wiadomo zadowolony klient poleci nas trzem swoim znajomym, jednak ten niezadowolony, o naszych poczynaniach rozpowie wszystkim!